hotele

Wyższy poziom hoteli

Hotelarstwo w naszym kraju stoi na coraz wyższym poziomie. To cieszy. Po tym jak po roku 89 odziedziczyliśmy masę hoteli utrzymanych w konwencji i klimacie starego, gierkowskiego ustroju, po wejściu do Unii Europejskiej zaczęto je remontować, odnawiać, a nawet wyposażać od podstaw w materace hotelowe. Dlaczego to właśnie związane jest z wejściem do struktur Unii Europejskiej? Otóż dlatego, że wtedy właśnie zaczął się masowy napływ turystów do Polski i konieczne było stworzenie bazy hotelowej odpowiadającej ich potrzebom i standardom. Wyszło to na dobre nie tylko turystom i polskiej gospodarce, ale także samym Polakom, bo obecnie możemy relaksować się lub organizować konferencje w wielu hotelach na terenie całego kraju, które niczym nie odbiegają od najlepszego, światowego poziomu. Oby tak dalej. Jedyne, co w tym wszystkim martwi, to fakt, iż potrzeba nam bodźca z zewnątrz, ażeby wziąć się za poprawianie własnych standardów.

Małe, luksusowe hotele

O trendach w polskim hotelarstwie i turystyce pisania postów ciąg dalszy. Otóż wszystkim na hotele, które mają więcej niż trzy gwiazdki kojarzą się z budynkami dużych rozmiarów. Tymczasem podróżując po naszym pięknym kraju, autor tekstu natkną się na kilka cztero, a nawet pięciogwiazdkowych, małych hotelików oferujących noclegi w nałęczowie. Od razu zaznaczam wyraźnie- absolutnie proszę nie mylić tego z pensjonatami. Nie! Były to małe hoteliki, pięknie położone i jeszcze piękniej architektonicznie pomyślane i stworzone, wprost wymarzone na randki online. Zdziwiłem się naprawdę, że taki mały budyneczek, pałacyk, willa- nie wiem jak to nazwać- pomieścić w sobie może tyle luksusów jak bar, sala taneczna, spa czy sauna. W dodatku mamy do dyspozycji bogato wyposażone sypialnie, w których obok wygodnego łóżka możemy znaleźć szafy metalowe. A jednak może i muszę powiedzieć, jako osoba często podróżująca i zatrzymująca się tu i tam, że było naprawdę miło i klimatycznie. Mały, kameralny hotelik pobił w moim osobistym rankingu na łeb duże sieci hoteli rozsianych po całej Polsce.

Bardziej hotelarstwo niż turystyka

Coraz częściej w ofertach szkół policealnych odnaleźć możemy modny i ładnie brzmiący kierunek o nazwie turystyka i hotelarstwo. W związku z nazwą, duża grupa osób, które mają chęć podjąć naukę na owym kierunku ma nadzieję, że potem będą mogły oprowadzać wycieczki po krajach świata i opowiadać o ich historii oraz zabytkach. Te osoby są bardzo wielkimi idealistami i optymistami. Prawda bowiem, jest o wiele bardziej szara i przyziemna. Po ukończeniu nauki w szkole policealnej na kierunku turystyka i hotelarstwo, otrzymujemy umiejętności, które bardziej zaznaczają ten drugi człon, który następuje po „i”. Otóż z takim wykształceniem dziewczęta najczęściej podejmują pracę recepcjonistek bądź kelnerek w przyhotelowych restauracjach. W końcu nie bez kozery obok nauki dwóch języków, uczniowie turystyki i hotelarstwa mają zajęcia z chodzenia z książką na głowie, niesienia tacy pełnej szklanek oraz pięknego składania serwetek.