Kuchnia naukowa
Gotować różne smakowitości lubi niemal każdy, dobrze zjeść lubią wszyscy, ale mało kto zastanawia się jak to wszystko tak naprawdę działa. Są jednak specjaliści, którzy zajmują się i tym aspektem gastronomii, który jednak mało już ma wspólnego ze smakowitymi zapachami dochodzącymi z kuchni, a więcej z probówkami, zlewkami, badaniami naukowymi, mikroskopami i innymi, tego typu przyrządami laboratoryjnymi. Jest to tak zwana gastronomia lub kuchnia molekularna. Zajmuje się ona teoretycznym podejściem do procesów zachodzących w czasie przygotowywania potraw, a także badająca samą żywność, w tym olej lniany. To tu opracowywane są nowe sposoby obróbki, nowe formy potraw, nowe sposoby pakowania żywności (mam tu na myśli takie produkty jak folia stretch) etc. Dopiero potem wyniki tych badań są opracowywane w formie przydatnej i znanej każdemu miłośnikowi jedzenia z codziennych, kuchennych praktyk.
Kuchnia świata na polskiej wsi
Cóż można więcej napisać o gastronomii w odniesieniu do hotelarstwa i turystyki więcej, aniżeli już zostało napisane na tym blogu? Otóż okazje się że można. To może zaskoczyć, ale w żadnym wypadku nie powinno dziwić. W minionym roku, w polskiej turystyce i gastronomii powstał nowy trend, polegający na otwieraniu gospodarstw agroturystycznych, w których jadłospis jest ściśle określony poprzez daną kuchnię oraz kulturę z innych krajów. Nikogo już nie dziwi gospodarstwo agroturystyczne, w którym zjemy tradycyjne, polskie dania. Jednak proszę sobie wyobrazić ustronne miejscem gdzie mieści się mały pałacyk, a wszystko w nim (wystrój, ubiór obsługi, muzyka oraz jedzenie) stylizowane jest na francuskie. Można zadać pytanie czym to się różni od zwykłej, francuskiej restauracji? Ano tym, że oprócz gastronomii francuskiej, mamy polskie krajobrazy niemiejskie. Czyż można prosić o lepsze połączenie?
Hotelowa kuchnia świata
Dawniej, jeśli decydowaliśmy się na spożycie posiłku w hotelowej restauracji, mogliśmy być pewni, że menu przepełnione będzie specjałami polskiej kuchni i to bez żadnych odstępstw. Dziś sytuacja zmieniła się diametralnie. Coraz mniej w kartach dań hotelowych restauracji jest rodzimej kuchni. Smaki, które znamy i lubimy od lat, pod wpływem mody i światowych trendów zamieniono na coś, co nie każdy z nas chciałby wziąć do ust. Oczywiście nie można też przesadzać w drugą stronę, bowiem są też takie hotelowe restauracje, w których szefowie przyrządzając dania kuchni świata, robią to w ten sposób, żeby odpowiadały one polskim kubkom smakowym. Nie jest to żadna profanacja, absolutnie! Jest to po prostu niezwykle inteligentny sposób na to, żeby zaznajomić Polaków ze światową gastronomią, która nie musi być wcale taka zła.