Kuchnia naukowa
Gotować różne smakowitości lubi niemal każdy, dobrze zjeść lubią wszyscy, ale mało kto zastanawia się jak to wszystko tak naprawdę działa. Są jednak specjaliści, którzy zajmują się i tym aspektem gastronomii, który jednak mało już ma wspólnego ze smakowitymi zapachami dochodzącymi z kuchni, a więcej z probówkami, zlewkami, badaniami naukowymi, mikroskopami i innymi, tego typu przyrządami laboratoryjnymi. Jest to tak zwana gastronomia lub kuchnia molekularna. Zajmuje się ona teoretycznym podejściem do procesów zachodzących w czasie przygotowywania potraw, a także badająca samą żywność, w tym olej lniany. To tu opracowywane są nowe sposoby obróbki, nowe formy potraw, nowe sposoby pakowania żywności (mam tu na myśli takie produkty jak folia stretch) etc. Dopiero potem wyniki tych badań są opracowywane w formie przydatnej i znanej każdemu miłośnikowi jedzenia z codziennych, kuchennych praktyk.
Wyższy poziom hoteli
Hotelarstwo w naszym kraju stoi na coraz wyższym poziomie. To cieszy. Po tym jak po roku 89 odziedziczyliśmy masę hoteli utrzymanych w konwencji i klimacie starego, gierkowskiego ustroju, po wejściu do Unii Europejskiej zaczęto je remontować, odnawiać, a nawet wyposażać od podstaw w materace hotelowe. Dlaczego to właśnie związane jest z wejściem do struktur Unii Europejskiej? Otóż dlatego, że wtedy właśnie zaczął się masowy napływ turystów do Polski i konieczne było stworzenie bazy hotelowej odpowiadającej ich potrzebom i standardom. Wyszło to na dobre nie tylko turystom i polskiej gospodarce, ale także samym Polakom, bo obecnie możemy relaksować się lub organizować konferencje w wielu hotelach na terenie całego kraju, które niczym nie odbiegają od najlepszego, światowego poziomu. Oby tak dalej. Jedyne, co w tym wszystkim martwi, to fakt, iż potrzeba nam bodźca z zewnątrz, ażeby wziąć się za poprawianie własnych standardów.
Małe, luksusowe hotele
O trendach w polskim hotelarstwie i turystyce pisania postów ciąg dalszy. Otóż wszystkim na hotele, które mają więcej niż trzy gwiazdki kojarzą się z budynkami dużych rozmiarów. Tymczasem podróżując po naszym pięknym kraju, autor tekstu natkną się na kilka cztero, a nawet pięciogwiazdkowych, małych hotelików oferujących noclegi w nałęczowie. Od razu zaznaczam wyraźnie- absolutnie proszę nie mylić tego z pensjonatami. Nie! Były to małe hoteliki, pięknie położone i jeszcze piękniej architektonicznie pomyślane i stworzone, wprost wymarzone na randki online. Zdziwiłem się naprawdę, że taki mały budyneczek, pałacyk, willa- nie wiem jak to nazwać- pomieścić w sobie może tyle luksusów jak bar, sala taneczna, spa czy sauna. W dodatku mamy do dyspozycji bogato wyposażone sypialnie, w których obok wygodnego łóżka możemy znaleźć szafy metalowe. A jednak może i muszę powiedzieć, jako osoba często podróżująca i zatrzymująca się tu i tam, że było naprawdę miło i klimatycznie. Mały, kameralny hotelik pobił w moim osobistym rankingu na łeb duże sieci hoteli rozsianych po całej Polsce.
Odpoczynek wraz z leczeniem
Turystyka, a dokładniej rzecz biorąc agroturystyka, coraz częściej wykorzystywana jest w celach zdrowotnych. Chodzi głównie o leczenie dzieci, a także młodzieży oraz dorosłych osób niepełnosprawnych zarówno ruchowo jak i intelektualnie. Nie jest tajemnicą, że koronne dwie metody leczenia czy też terapii oferowane przez polską agroturystykę to hipo- i dogoterapia. Pierwsze polega na leczeniu poprzez kontakt z koniem. Drugie zaś (jak sama nazwa mówi) opiera się na obcowaniu z psami. Oczywiście nie każde gospodarstwo agroturystyczne w swojej ofercie posiada tego typu usługi. Od jakiegoś czasu możemy jednak obserwować wzrost miejsc chętnych do połączenia wakacyjnego odpoczynku z leczeniem osób niepełnosprawnych. Oby tak dalej. W ten sposób naprawdę dochodzi do połączenia przyjemnego z pożytecznym.
Kuchnia świata na polskiej wsi
Cóż można więcej napisać o gastronomii w odniesieniu do hotelarstwa i turystyki więcej, aniżeli już zostało napisane na tym blogu? Otóż okazje się że można. To może zaskoczyć, ale w żadnym wypadku nie powinno dziwić. W minionym roku, w polskiej turystyce i gastronomii powstał nowy trend, polegający na otwieraniu gospodarstw agroturystycznych, w których jadłospis jest ściśle określony poprzez daną kuchnię oraz kulturę z innych krajów. Nikogo już nie dziwi gospodarstwo agroturystyczne, w którym zjemy tradycyjne, polskie dania. Jednak proszę sobie wyobrazić ustronne miejscem gdzie mieści się mały pałacyk, a wszystko w nim (wystrój, ubiór obsługi, muzyka oraz jedzenie) stylizowane jest na francuskie. Można zadać pytanie czym to się różni od zwykłej, francuskiej restauracji? Ano tym, że oprócz gastronomii francuskiej, mamy polskie krajobrazy niemiejskie. Czyż można prosić o lepsze połączenie?
Bardziej hotelarstwo niż turystyka
Coraz częściej w ofertach szkół policealnych odnaleźć możemy modny i ładnie brzmiący kierunek o nazwie turystyka i hotelarstwo. W związku z nazwą, duża grupa osób, które mają chęć podjąć naukę na owym kierunku ma nadzieję, że potem będą mogły oprowadzać wycieczki po krajach świata i opowiadać o ich historii oraz zabytkach. Te osoby są bardzo wielkimi idealistami i optymistami. Prawda bowiem, jest o wiele bardziej szara i przyziemna. Po ukończeniu nauki w szkole policealnej na kierunku turystyka i hotelarstwo, otrzymujemy umiejętności, które bardziej zaznaczają ten drugi człon, który następuje po „i”. Otóż z takim wykształceniem dziewczęta najczęściej podejmują pracę recepcjonistek bądź kelnerek w przyhotelowych restauracjach. W końcu nie bez kozery obok nauki dwóch języków, uczniowie turystyki i hotelarstwa mają zajęcia z chodzenia z książką na głowie, niesienia tacy pełnej szklanek oraz pięknego składania serwetek.
Turystyka dla zdrowia
Do niedawna sądzono, że każde wczasy to krok do poprawy naszej kondycji psychofizycznej, bo jak wiadomo zdrowie to nie tylko brak chorób, ale także dobre samopoczucie. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że są jeszcze jakiegoś szczególnego rodzaju wczasy, określane przez specjalistów wczasami zdrowotnymi. Czym różnią się otóż zwykłe wczasy od wczasów zdrowotnych. Specjaliści odpowiedzialni za ich popularyzacje wskazują, że takie wczasy to nie tylko zwykły odpoczynek, ale kompleksowy program, przygotowany przez lekarzy, trenerów fitness i psychologów w celu poprawy naszej kondycji psychofizycznej. Ich organizacją zajmują się już nie zwykłe biura podróży (choć oczywiście są one w ich ofercie), ale specjalistyczne ośrodki, posiadające odpowiednia do tego typu wypoczynku infrastrukturę i oferujące różne zabiegi takie jak np. detox. Modne ostatnio wczasy SPA to tylko jedne z bogatej oferty wczasów zdrowotnych.
Wycieczki tańsze zimą
Turystyka wiąże się nierozerwalnie z istnieniem biur podróży. W sezonie zimowym mniej jest ofert atrakcyjnych wyjazdów za pół ceny lub na ostatnią chwilę, a raczej minutę. Właśnie z tego powodu mało kto zapoznaje się z ofertą biur podroży zimą, a szkoda, bo wtedy rzeczywiście jest o wiele taniej. Nie powinno nam robić różnicy to, kiedy wylecimy. W Egipcie przecież cały czas jest ciepło. Powinien nas interesować przede wszystkim koszt takiej wycieczki, a tak jak mówię, ten najmniejszy jest w sezonie zimowym. Zamiast więc bezczynnie czekać na kolejną falę letnich promocji, zniżek i rabatów, należy po prostu zajść teraz do najbliższego biura podróży i dowiedzieć się co i jak? Może się wtedy okazać, że na wymarzone wakacje pojedziemy prawie o pół ceny taniej niż miałoby to miejsce od maja do sierpnia. Naprawdę warto spróbować.
Hotelowa kuchnia świata
Dawniej, jeśli decydowaliśmy się na spożycie posiłku w hotelowej restauracji, mogliśmy być pewni, że menu przepełnione będzie specjałami polskiej kuchni i to bez żadnych odstępstw. Dziś sytuacja zmieniła się diametralnie. Coraz mniej w kartach dań hotelowych restauracji jest rodzimej kuchni. Smaki, które znamy i lubimy od lat, pod wpływem mody i światowych trendów zamieniono na coś, co nie każdy z nas chciałby wziąć do ust. Oczywiście nie można też przesadzać w drugą stronę, bowiem są też takie hotelowe restauracje, w których szefowie przyrządzając dania kuchni świata, robią to w ten sposób, żeby odpowiadały one polskim kubkom smakowym. Nie jest to żadna profanacja, absolutnie! Jest to po prostu niezwykle inteligentny sposób na to, żeby zaznajomić Polaków ze światową gastronomią, która nie musi być wcale taka zła.
Pozorna różnica w cenie
Jeżeli chodzi o hotelarstwo w Polsce, to sytuacja cały czas nie jest za dobra, ale rozwojowa. Rozwój idzie natomiast w dobrym kierunku i to z całą pewnością powinno cieszyć. Obok całej masy hoteli z dwoma gwiazdkami, które można spotkać praktycznie w każdej większej miejscowości, jest także wiele hoteli 3, lub 4 gwiazdkowych, a poza tym na gości czeka też camping Kaszuby. Mogłoby się wydawać, że nocleg w jednym z takich hoteli musi być drogi. Niekoniecznie. Zależy, jak na to popatrzymy. Jeśli przyzwyczajeni jesteśmy np. do sumy 120 zł za nocleg, to ceny rzędu 250-300 złotych, to naprawdę Himalaje. Jeśli jednak porównamy standard obu hoteli, to dojdziemy do wniosku, że przy takiej różnicy w wyposażeniu i dostępnych atrakcjach, te 100 czy 200zł to naprawdę mała różnica. Okaże się wtedy, że naprawdę warto jest zapłacić więcej, bo w cenie możemy mieć już wliczone zabiegi pielęgnacyjne, siłownię, albo saunę czy basen, a nawet tak prozaiczną rzecz jak torby papierowe opole.