Kuchnia świata na polskiej wsi
Cóż można więcej napisać o gastronomii w odniesieniu do hotelarstwa i turystyki więcej, aniżeli już zostało napisane na tym blogu? Otóż okazje się że można. To może zaskoczyć, ale w żadnym wypadku nie powinno dziwić. W minionym roku, w polskiej turystyce i gastronomii powstał nowy trend, polegający na otwieraniu gospodarstw agroturystycznych, w których jadłospis jest ściśle określony poprzez daną kuchnię oraz kulturę z innych krajów. Nikogo już nie dziwi gospodarstwo agroturystyczne, w którym zjemy tradycyjne, polskie dania. Jednak proszę sobie wyobrazić ustronne miejscem gdzie mieści się mały pałacyk, a wszystko w nim (wystrój, ubiór obsługi, muzyka oraz jedzenie) stylizowane jest na francuskie. Można zadać pytanie czym to się różni od zwykłej, francuskiej restauracji? Ano tym, że oprócz gastronomii francuskiej, mamy polskie krajobrazy niemiejskie. Czyż można prosić o lepsze połączenie?